środa, 9 marca 2016

Przesądy

   Ostatnio zastanawiałem się nad tym, jak idiotyczne są niektóre rzeczy, w które wierzą ludzie. Z góry pragnę zaznaczyć, że nie zamierzam tu nawiązywać także do religii - to jest bardziej obszerny temat i nie można go wsadzić do jednego worka z przesądami. Wracając do główne wątku - wiara w to, że pecha przynosi np. kot przebiegajacy w poprzek drogi, lub przejście pod drabiną jest naprawdę sprawą niedorzeczną. Gdyby w rzeczywistości tak było, ja bym już dawno nie żył, bo tyle ,,pecha" się we mnie namnożyło. Jestem w klasie maturalnej - aż mnie skręca, gdy słyszę o tym, że nie można ścinać włosów do matury, bo to również przynosi pecha.
Może to ja nie wiem, jak wielki wpływ ma długość włosów na wynik matury i nie dostanę się na studia. Zdaję sobie sprawę, że przesądy mogą wynikać z pewnych tradycji, ale nie lepiej zostać przy niej samej bez zbędnego okłamywania samego siebie? Mimo wszystko są pewne stwierdzenia, które się sprawdzają i nie są wcale przesadami, ale rzeczami mającymi skutek w przyszłości. Przykładowo ,,Jaki poranek, taki cały dzień"- jeżeli od rana będziesz ciężko pracował(a), nie bedziesz się obijać, to wieczorem ominą Cię przykre myśli w stylu "cholera, a miałem zrobić jeszcze to...". Odnosi się to też do całego tygodnia, jeżeli od poniedziałku będziemy mieli opracowany plan na najbliższe dni i zadziałamy zgodnie z nim, nie odkladając niczego na potem, problemy związane  np. z zabieganiem nie będą nas dotyczyły. Kończąc tą kwestię pamiętaj o jednym- sam(a) decydujesz o tym, w co wierzysz, ja wyraziłem swoją opinię, nie musisz się zgadzać, ale zreflektuj się nad tym, czy przypadkiem w Twoim zyciu nie goszczą zabobony. Mogą one być uciążliwe dla Ciebie, a po co sobie uprzykrzać życie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz